poniedziałek, 14 marca 2011

Dla ciała i duszy :)

Witam wszystkich,
Z uwagi na notoryczny brak czasu (sesja w szkole, zdjęcia, praca i dom) zaglądam tu rzadziej niż zwykle. Brak czasu wiąże się też z brakiem czasu na gotowanie wymyślnych potraw. Dodatkowo cały czas jestem na diecie, nieubłaganie zbliża się lato więc trzeba się „wylaszczyć” ;) Tak więc postanowiłam, że blog będzie nadal o jedzeniu ale nie będzie zdominowany samym jedzeniem. Myślę, że na tym’ moim kawałku podłogi” mogę sobie napisać również o moich poglądach odnośnie różnych spraw i wewnętrznych przemyśleniach. Ale zacznijmy od czegoś miłego. Przeglądając zdjęcia w aparacie odnalazłam fotkę produktu, który chciałabym Wam polecić. Są to wafelki- 100% wegańskie.



Zakupione w Almie za śmieszną cenę około 3 zł za paczkę. Są naprawdę pyszne !! I jak na razie są to jedyne wegańskie wafelki jakie znalazłam. Są w wersji orzechowej i śmietankowej- ta druga oczywiście nie jest wegańska :( Wszelkie inne wafla dostępne w sklepach zawsze zawierają jajka w proszku albo serwatkę. A te są i wegańskie i pyszne. A może któreś z Was trafiło w innym sklepie na inne wafelki odpowiednie dla nas?? :) Jeżeli tak to proszę w komentarzach napisać w jakim sklepie je kupiliście i jakiej są firmy.
Wczoraj natomiast byliśmy z moim TŻem na zakupach w Rossmanie i trafiliśmy na kosmetyki firmy Alterra. Jest to linia ekologicznych kosmetyków, w większości wegańskich, nie zawierających składników pochodzenia zwierzęcego oraz nie testowanych na zwierzętach. Akurat dla mnie jest to bardzo ważne bo rezygnacja z jedzenia mięsa oraz składników pochodzenia zwierzęcego MUSI, moim zdaniem, iść w parze z niewspieraniem koncernów, które zadają niewyobrażalne cierpienia milionom zwierząt w laboratoriach. Dlatego bardzo ucieszyłam się widząc tą linię kosmetyków. Jednak należy zwrócić uwagę na fakt, że nie wszystkie kosmetyki z tej linii mają z tyłu na opakowanich znaczek „VEGAN”.



Szampony z odżywkami go nie mają, nie wiem jak balsamy. Zakupiliśmy na razie dwa dezodoranty w kulce (niestety w spreyu nie było a szkoda- nie lubie deo w kulce)- męski i żeński.



Żeński ma miły, cytrynowy zapach. Męski natomiast ma... hmmm no jakby.. śmierdzi troszkę jak dla mnie ;) Ma dosyć dziwny zapach- ni to jak balsam po goleniu, ni to jak mydło.. Trudno- najważnieszje że dezodoranty są nie testowanie na zwierzętach. Są stosunkowo tanie- buteleczka kosztuje 6 zł. Wieczorem oboje użyliśmy ich i mój TŻ chwalił sobie dezodorant a ja niestety nie do końca.. Po użyciu pachy zaczęły mnie bardzo mocno piec i szczypać.. Uczucie palenia utrzymywało się przez prawie godzinę :( Zobaczymy jak będzie po kilku dniach stosowania dezodorantu ale fakt ten mnie mocno zasmucił.
I jeszcze jedna sytuacja, która bardzo mnie rozbawiła i jednocześnie rozczuliła. Ostatnio odwiedziła mnie niewidoma przyjaciółka- porusza się ona z psem przewodnikiem więc i do mnie z nim przyszła. Nasze ogony wcześniej nigdy nie miały styczności z psami. Pies był strasznie zdziwiony, że w klatce siedzą jakieś dwie futrzane kulki i z zaciekawienie i lękiem (na wyciągniętych tylnych łapach ;) obwąchiwał klatkę. Nie warczał ani nie szczekał a nasza Kulka (złodziejka pilotów) jak tylko zobaczyła przed sobą wielki psi pysk nie uciekła (a mogła- ma w klatce kilka domków i hamaków) tylko nastroszyła futerko, napuszyła się na maxa i patrzyła złym wzrokiem na intruza :D Było to niesamowicie zabawne, że takie małe zwierzątko ma w sobie tylko odwagi. Oczywiście jak tylko zobaczyła, że pies nie szczeka i nie atakuje ich wyluzowała się i zakumplowała się z Nikolasem. Nasza odważna szczura <3 



SPROSTOWANIE 
 
  W notce pojawił się błąd- szampon z odżywką Alterry posiada znaczek Vegan :-)

12 komentarzy:

  1. Jakbyś czytała mi w myślach ^^! Od jakiegoś czasu niemiłosiernie ścigają mnie wafelki!! Straciłam nadzieje, a tu taka niespodzianka :) DZIĘKUJE!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu kupiłem "batony wietnamskie" "Brittle" firmy Dan D Pak w POLO markecie. Cena 2,5 zł za 100 g. Do wyboru sezamowy, sojowy (pycha) i orzechowy (o. ziemne). Próbowałem dwa pierwsze, ich skład jest nieskomplikowany: sezam (60%)/soja (40,5%), sezam (w sojowych trochę dodają), cukier, syrop glukozowy, sól.
    Sojowe są twarde. Sezamowe piaskowe, ale bardziej mi przypadły do gustu niż typowe sezamki.

    Jako dezodorantu używam kryształu aleppo (kupiłem rok temu za 36 zł+ przesyłka=45 zł). Nawet połowy nie zużyłem. Jest neutralny zapachowo, zabija bakterie i co za tym idzie przykry zapach spod pach ;). Do tego każdy sobie może wybrać perfum jaki chce.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też dietuję:))) a jak cenowo te kosmetyki:D?

    OdpowiedzUsuń
  4. Część wafelków austriackich Manner jest wegańska - ale niestety! albo w jakimś pipie/almie do dostania albo w Wiedniu ale jakie pyszne! I właśnie ta sama firma wyprodukowała Twoje wafelki (Napoli to też ich marka) - ogólnie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mojego wpisu wkradł się błąd. Kryształ to nie aleppo, ale ałun. Tak czy siak - rox ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Buuu ... A ja pognałam dziś do Almy i nie było tych wafli :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ałun rox, zgadzam się! A te rosmanowe sprawdzę. Rarytas jak na polskie warunki, co?

    OdpowiedzUsuń
  8. Michu- gdzie kupiłeś ten dezodorant?? Kurcze 45 zł to strasznie dużo.. A ja akurat się dosyć mocno pocę i brzydko to pachnie :(
    Bezrobotnaupartaweganka- ja na diecie całe życie :( Cenę napisałam- 6 zł za deo :)
    Olga Spaceage- niestety wegańskich wafelków u nas jak na lekarstwo :(
    Alexanderka- wysłać Ci? ;)
    Anna- Ty też używałaś Ałunu?? Naprawdę zabija smrodek??

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłem w biolanderze, link tu: http://biolander.com/produkty/szukaj?q=a%C5%82un&x=0&y=0
    Masz do wyboru za 28, 36 zł; zapytaj się czy można odebrać gdzieś na miejscu :)
    Jeśli nie, to warto poszukać gdzie indziej, ale ważne, aby był on naturalny, gdyż są syntetyczne jeszcze - czy działają tak samo, nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam super deo z apteki (to ten sam kryształ) kosztował 16 złotych ale teraz przeżuciłam się na ten z Rossmanna - kiedyś używałam lavery basic dezodorantu i ten Alterra jest niemal identyczny
    a co do wafli to się zgadzam jeszcze gorzej z batonami - jakbym miała dostęp do tych produktów http://www.gomaxgofoods.com/products.htm to chyba bym je jadła 5 razy dziennie ehh...

    OdpowiedzUsuń
  11. A byłabyś aż tak kochana :)??? Wdzięczność ma nie znałaby granic :*!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kupiłem swój w http://enaturalna.pl

    OdpowiedzUsuń