sobota, 8 października 2011

Odkopuję się.

Bardzo przepraszam za tą przerwę w blogowaniu. Potrzebowałam czasu na to, żeby ogarnąć zmiany jakie zaszły w moim życiu przez ten czas. A troszkę ich było :) Ogarnęłam się już po stracie naszego ukochanego szczurka, przebolałam i już trochę mniej boli.
Przeprowadziliśmy się z miasta na wieś. Jest cudownie. Życie płynie wolniej, spokojniej. Lepiej. Bliskość pól, łąk, lasów i przede wszystkim cudownych zwierząt. Koni, krów, źrebaków i cielaków, kur, gęsi.. Cudownie jest. Smutno mi tylko gdy pomyślę, że te cudowne zwierzaki trafią za jakiś czas do rzeźni i zginą w koszmarnych męczarniach.
Dni mijają nam na pracy a potem na odpoczynku blisko natury, gotowaniu, oglądaniu filmów i zajmowaniu się, powiększoną ostatnio do 7 sztuk, gromadą szczurów. Powoli przygotowujemy się do Marszu 11 Listopada. W tym roku, mimo pewnie słabej pogody, będzie ciekawie. Nie możemy się doczekać.
Obiecuję napisać niedługo notkę i wstawić jakieś ciekawe przepisy bo gotujemy ostatnio całkiem sporo :)
A oto jak spędzam leniwe, słoneczne jeszcze soboty :)



1 komentarz: