piątek, 2 marca 2012

Słodkości i inne pyszności.

Dzięki osobom, które poznałam w Skaryszewie zanosi się na to, że zacznę "bywać". Chodzi mi tu o "bywanie" na różnych vege- spotkaniach, projekcjach i warsztatach. Bardzo się z tego cieszę bo jednym z moich postanowień noworocznych zostało bycie lepszą aktywistką. Interesującą się, biorącą udział, organizującą. A nie tylko gotującą i piszącą o tym na blogu :) Z drugiej strony szkoda, że tak wspaniałe osoby poznałam przy takiej smutnej okazji jak skaryszewskie Targi Śmierci :(
Wracając do bywania wczoraj pierwszy raz miałam ku temu okazję. Zostałam zaproszona na spotkanie z przedstawicielkami Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego (Stronka Domu ) (Fejsik) Dodatkowo przekonał mnie fakt, że podczas spotkania będzie można kupić smakołyki przygotowane przez Trójmiejski duet Avocado Vegan Catering (Stronka Avocado). Już kiedyś pisałam, że ich torty nie mają sobie równych a falafle są po prostu bezkonkurencyjne. Wzięłam więc jednego z moich skinów pod pachę i poszliśmy. Słuchajcie, czułam się tam na początku O-KROP-NIE. Wszyscy się na nas gapili jak na ufoludy.. W sumie nie dziwne- kolega wystroił się jak na rekonstrukcję Romper Stompera... Byłam na maksa zestresowana ale przyjęto nas miło, raczej jak jakąś egzotykę, może nie do końca pożądaną ale względnie tolerowaną ;) No i w końcu osobiście poznałam Asię z duetu Avocado. Okazała się totalnie przemiłą, serdeczną i naładowaną pozytywną energią osóbką. Zrobiła na mnie szalenie pozytywne wrażenie. Z jej mężem w ogóle nie porozmawiałam bo czułam się bardzo onieśmielona i trochę się go bałam ;) Spotkanie było bardzo ciekawe, przedstawicielki KDT są niesamowite, prawdziwe bohaterki mające w domach po 20 a jedna z nich nawet 50 kotów!! I nie jest to wcale objawem świra jak niektórzy mogą pomyśleć. Te kobiety wkładają całe serce w pomoc kociakom. Byłam pod wrażeniem. Słodycze o niebiańskim smaku od Asi i Daniela umiliły spotkanie.
A teraz szybciutko wrzucam przepis na drożdżowe zawijasy z tofu oraz z kremem czekoladowym i orzechami :) Enjoy!!

Ciasto drożdżowe:

  •  30 gramów drożdży
  •  1/2 szklanki cukru
  •  3,5 szklanki mąki
  •  szklanka ciepłej wody lub mleka sojowego
  •  1/3 szklanki oleju

Wymieszać drożdże z ciepłą wodą i łyżką mąki. Odstawić, żeby drożdże zaczęły pracować i utworzyła się z nich piana. W misce wymieszać suche składniki i dodać do nich zaczyn z drożdży. Wyrobić ciasto. Odstawić na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 

Nadzienie z tofu:
  •  250 gramów tofu
  •  paczuszka cukru wanilinowego
  •  sok z połowy cytryny
  •  kandyzowana skórka pomarańczowa lub rodzynki 

Tofu mielimy, mieszamy z cukrem, cytryną i dodatkami. Możecie dosłodzić jeżeli masa ma być bardzo słodka. 

Krem czekoladowy jest w Tesco za 4 zł, orzechowo- czekoladowy. Firmy Tesco. 
Wyrośnięte ciasto podzieliłam na 2 kule i każdą z nich rozwałkowałam w prostokąt. Na jeden wyłożyłam masę z tofu a na drugi krem czekoladowy i 200 gramów posiekanych orzechów włoskich. Zawinęłam i takie rulony upiekłam. Po ostudzeniu pokroiłam. Polecam, są przepyszne :)



3 komentarze:

  1. Ale smaka narobiłaś!
    W łikend spróbuję zrobić podobne ale cynamonowe:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha, to ja się skrywam pod tym nikczemnym psełdo - kryś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hyyyy Kryśśś :**** O jaaa, o cynamonowych nawet nie pomyślałam !! Napisz jak wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń