piątek, 1 listopada 2013

Waluś :)

No więc Waluś jest już z nami od 3 tygodni. I okazuje się, że jest ciężej niż myśleliśmy ;) Ten pies to chodzący geniusz- serio. Od urodzenia w domu zawsze były psy. Zdarzały się zarówno geniusze jak i idioci- dokładnie jak wśród ludzi. Ale TAKIEGO psa jeszcze nie miałam. Zdarza się, że psy potrafią otwierać lodówkę, prawda? Rzadko bo rzadko ale trafia się taki gagatek czasami. Jest pewnie sporo psów, które potrafią otworzyć każde drzwi. Waluś należy do jednych i drugich. Ale czy ktoś zna psa, który otwiera sobie okno i wychodzi do ogrodu, do cholery???? Nie znacie?? Zapraszam do nas! Nawet nie wiecie jak potrafi to zryć mózg gdy wieczorem oglądasz film i nagle za oknem widzisz swojego psa, który w Twoim mniemaniu śpi w drugim pokoju. Nie polecam. Teraz mamy dom bez klamek bo innego wyjścia nie było :D Prócz tego potrafi otworzyć też szuflady i szafki. Widać, że w poprzednim domu musiał radzić sobie sam jak "właściciel" leżał pijany i nie dawał mu jeść pewnie przez kilka dni (Waluś został odebrany w trakcie interwencji z policją- właściciel nie mógł otworzyć patrolowi OTOZu i policji bo spał akurat pijany). Oprócz tego ten pies jest fenomenalny, jestem w nim totalnie zakochana, jest moim dzieckiem cudnym. Fajny, opanowany, mega ogarnięty pies. Wielka przytulanka ale z charakterem- jak mu się coś nie podoba to potrafi nawarczeć na nas. Jesteśmy w stałym kontakcie z behawiorystką i dajemy radę. Aktualnie przeżywam fakt, że musimy z nim iść do weta na pobranie krwi, żeby sprawdzić jak wpływa na niego karmienie Yarrahem (na wszczepienie chipa nie jestem jeszcze absolutnie psychicznie przygotowana). Dziś na przykład śniadanie mistrzów wyglądało tak:



Co tu mamy? Jest surowa, tarta marchewka (czasami dajemy gotowaną), jest garść jagód goji, jest rozgnieciony banan, jest przezdrowa jaglanka i oczywiście najlepszy z dostępnych wegan karm- Yarrah :) Na początku trochę bałam się czy będzie mu ta karma smakować- pachnie bardzo niezachęcająco w porównaniu do mięsnych karm- jak karma dla gryzoni. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne- Waluś dostaje świra jak widzi, że nasypuję mu karmę. Czasami używamy jej też jako nagródki podczas szkoleń bo tak mu smakuje :) 
A tu proszę kilka zdjęć Walusia:



Tak najczęściej zasypia- jeśli pies tak leży to znaczy, że czuje się absolutnie bezpiecznie.


A tak najczęściej wyglądają wieczory zanim będziemy mogli obejrzeć jakiś film. Bez tego nie ma oglądania filmu w spokoju ;)




Na koniec moja zmęczona facjata. Zainspirowana ostatnio durną piosenką, którą tłuką w radiu codziennie do tego stopnia, że w końcu łamią Twoją psychikę i przyzwyczajasz się do tego szitu ;)



11 komentarzy:

  1. Że wcześniej na tego bloga nie wpadłam... jest genialny! Cudny psiaczek <3 a co do karmy to moim zdaniem lepsza jest benevo, ale kto co woli =D

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, witam serdecznie na moim blogu :) Co do karmy Benevo- zastanawiałam się nad nią. Jednak czytałam opinie osób, które próbowały podawać Benevo swoim psom. Ponoć ma paskudny chemiczny zapach plasteliny, którego nie da się przykryć niczym. Jedna dziewczyna napisała, że karma tak śmierdzi, że jej psy nawet nie chciały jej spróbować.. No i poza tym cena.. Powala ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Walus jest piekny, a skoro w dodatku jeszcze madry, to udal Wam sie strzal w dziesiatke ;) Duzo radosci z nowym pupilem zycze!

    OdpowiedzUsuń
  4. z opisu wynika że to super psiak! tylko zdjęcia jak na osobę po szkole fotograficznej hmm no cóż

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy- kurcze, to jest mega pies :) Naprawdę fajny i bardzo podatny na szkolenie. Co do zdjęć- przeszkadza Ci ich jakość? Owszem jestem po szkole fotograficznej ale jak pewnie zauważyłeś większość zdjęć na tego bloga robię komórką. Jak mam talerz pysznej, parującej zupy abo zapiekanki to łatwiej mi wyciągnąć telefon i cyknąć nim fotkę na szybko niż przynosić sprzęt, rozstawiać statyw i nastawiać aparat. Po prostu mi się nie chce. Mam drugiego bloga, na którego wrzucam moje zdjęcia, które czasami nawet wygrywają jakieś nagrody w konkursach foto :) Tu jest po prostu mój blog o jedzeniu a nie fotkach super jakości :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeszkadzać nie przeszkadzają, ale nie ukrywam że kiedyś gdy dawałaś zdjęcia zrobione lustrzanką to zapierały dech w piersi (np. to ze schroniska dla zwierząt! po prostu mega poruszające!) a że osobiście bardzo lubię i jestem fanem takich zdjęć to po prostu mam niedosyt i z chęcią bym zobaczył więcej Twoich prac. Trochę mi szkoda, że nie dajesz już tutaj swoich zdjęć bo tutaj też miałaś swoich foto-fanów. Trochę mi też głupio prosić- bo rozumiem że możesz nie chcieć , ale czy mogłabyś się podzielić linkiem do swojej strony z Twoimi pracami? Oczywiście zrozumiem jeżeli odmówisz.
    p.s.Również pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. To naprawdę bardzo, bardzo miłe :) Dziękuję za słowa uznania za poprzednie zdjęcia- to naprawdę fajne przeczytać coś takiego. Strasznie przepraszam- ale tamten blog jest w sumie bardziej dla najbliższych znajomych jako taki blog zamknięty i wolałabym, żeby tak pozostało.. Mam paranoję po sytuacji, którą przeżyłam kiedyś- zrobiłam praktycznie "zdjęcie swojego życia" i wrzuciłam je do internetu na bloga, żeby się pochwalić. Ale wrzuciłam bez swojego podpisu. I osoba, którą uważałam ze przyjaciółkę ukradła to zdjęcie oskarżając mnie o kłamstwo, że to ona je zrobiła a ja sobie je zabrałam od niej komputera. Oczywiście "oskarżyła" via internet. Od tego czasu pokazuję zdjęcia tylko zaufanym osobom- nie obraź się proszę, mam nadzieję, że zrozumiesz. A ja ze swojej strony obiecuję nie być leniem i robić ładne zdjęcia, chociażby jedzenia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ale masz zajebiaszcze uszy!! :D a jak Waluś z ciurami się dogaduje?

    OdpowiedzUsuń
  9. Alutka, rozumiem w 100%. Sam miałem taką sytuację gdy znajomy użył zdjęcia mojego autorstwa, przypisał sobie i używał do promocji swojej osoby - od tamtego czasu nauczyłem się zawsze podpisywać wyraźnie swoje prace. Tacy znajomi są mega toksyczni i wiem jedno o nich- powinno się trzymać z daleka od nich, a już tym bardziej od "przyjaciół" co jak mają z czymś problem to rozwiązują ją przy pomocy internetu lub obgadywania i oczerniania za plecami. Także jak już powiedziałem w 100% Ciebie rozumiem, ale proszę nie zapomnij o tym że tu też masz fanów swoich zdjęć! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Super , że go wzieliście , teraz psisko będzie miało dobrze:)
    A ile ma latek? , bo mordka już chyba trochę siwa , nie ?

    Pozdrawiam serdecznie :) , sama jestem psiarą i bardzo bardzo szanuję ludzi , którzy są dobrzy dla psiaków.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już doczytałam , w innym poście , że ma 4 lata.
    To super , bo jeszcze dużo dobrego przed nim :)

    OdpowiedzUsuń