środa, 8 stycznia 2014

Chorobowe słodkości i wegetariański Walutek.

Witajcie robaczki!!
Zmusiłam się do wstania z łóżka i napisania tego posta bo ile można chorować?? Niestety dopadło mnie silne przeziębienie i teraz leżymy sobie i chorujemy- ja i Waluś. Za każdym razem jak mocniej kichnę to pies zrywa się z posłania i podbiega sprawdzić czy wszystko ze mną ok :) Jest cudny i z każdym dniem coraz bardziej kochany. Aaaaaa, i muszę się pochwalić :) Byliśmy tydzień temu u naszego ukochanego Pana Weta. Zrobiliśmy Walusiowi kompleksowe badanie krwi, USG brzucha i sprawdziliśmy kręgosłup i stawy pod kątem zwyrodnień i dysplazji. Okazuje się, że (werble proszę) babababababababa- Waluś po 2 miesiącach na wege karmie ma super wyniki krwi :D Wszystko w normie (jedynie czynnik wątrobowy był nieznacznie podwyższony ale jak zaznaczył Pan Wet- nieznacznie)!! Wegetariańska dieta świetnie wpływa na Walusia. Dodatkowo ma stawy mocne jak koń i żadnych zwyrodnień w kręgosłupie. Mamy okaz zdrowia w domu :) Tak więc kochani- nie bójcie się przestawiać Wasze psiaki na karmy wegetariańskie o ile są to dobrze zbilansowane diety. Zrobicie tylko przysługę Waszym pupilom, innym zwierzętom i swoim sumieniom :) A teraz pragnę znowu zarzucić Was zdjęciami wege psa. Mogę? Tylko kilka zdjęć.


Tu okazuje się, że nasz zakaz wchodzenia na łóżko nie obowiązuje jak Waluś jest sam w domu ;)


A w takiej pozycji "Na martwą żyrafę" Waluś najbardziej lubi spać ;)



A teraz, żeby ten blog nie zmienił się  w bloga poświęconego mojemu psu to zachęcam Was do upieczenia przepysznych i baaaardzo prostych muffinek. Są przepyszne, mięciutkie i wilgotne w środku i meeeeega słodkie. A robi się je bardzo szybko.
Potrzebujemy:

  • 2 średnie banany (im dojrzalsze tym lepsze)
  • 2 szklanki mąki 
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • mała torebka cukru wanilinowego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 szklanka mleka roślinnego (z wodą też wychodzi)
  • 75 mililitrów oleju
  • szczypta soli
  • dowolne owoce jeśli macie

Najpierw musimy rozgnieść banany na papkę. Ja zawsze zostawiam kilka większych grudek bo uwielbiam wyczuwalne kawałki bananów w babeczkach. W osobnym naczyniu mieszamy mąkę, sól, cukier i proszek do pieczenia. W garnku mieszamy mleko (lub wodę) z olejem i wlewamy do suchych składników. Mieszamy i  dodajemy owoce jeśli  takowe mamy. Masę przelewamy do foremek, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25 minut. Ja czasami polewam je lukrem z mleka sojowego a jeśli mam owoce to zostawiam bez lukru.