Składniki:
- 1 puszka cieciorki
- 2 łyżki mąki
- drobno posiekana natka pietruszki
- 2 ząbki czosnku
- kumin
- sól
- ulubiona masala
- bułka tarta
- sezam
Cieciorkę zmielić lub zmiksować. Dodać mąkę, czosnek, natkę pietruszki, przyprawy. Jeżeli masa będzie zbyt sucha dodajemy odrobinę płynu z cieciorki lub wody. Konsystencja musi być odpowiednia do lepienia kulek, które się nie będą rozpadać podczas smażenia. Obtaczamy je w bułce tartej wymieszanej z sezamem i smażymy (można w głęboki oleju a my zrobiliśmy jak kotleciki na patelni).
A teraz prośba. Po przeczytaniu "Milczącej Arki" (już wkrótce recenzja) mój ukochany zaczął bardzo mocno zastanawiać się nad przejściem na wegetarianizm :) Jest to dla mnie niesamowita decyzja gdyż moje 2,5 roczne tłumaczenia, namawiania i wyjaśniania nie skutkowały. W każdym razie jest to ogromne szczęście dla mnie. Natomiast jest jeden problem. TŻ pracuje w miejscu gdzie często ma 36 lub 48 godzinne zmiany. Nie ma tam lodówki, jest tylko kuchenka mikrofalowa. Powiedział, że potrzebuje jedzenia, które mógłby zabrac w słoiku lub pudełku i odgrzać. Musi to być pożywne i mogące nasycić faceta pracującego fizycznie. No i coś co nie zepsuje się stojąc przez dobę nie w lodówce. Macie jakieś pomysły? Liczę na Waszą pomoc :)
Każda zupa, potrawka jednogarnkowa czy inny gotowany pełnowartościowy miszmasz, które na gorąco włożysz do czystego słoika i od razu zakręcisz. Ważne żeby słoik był pełen i dobrze dokręcony, wówczas się zawekuje i nie potrzebuje lodówki :)
OdpowiedzUsuńNo i masło orzechowe, najlepiej z pieczywem i bananem :) ono robi najprawdziwszy zastrzyk energii bez 2 zdań :)
Pozdrowienia
Falafele też niebawem u mnie
Popieram masło orzechowe - daje dużego kopa. Ogólnie dużo orzechów dodawać - są tłuste, dają dużo energii.
OdpowiedzUsuńPolecam także Eintopf - innymi słowy danie jednogarnkowe. Wrzucasz tam paprykę, marchewkę, pomidory (albo przecier), czerwoną/zieloną soczewicę, ziemniaki... Wszystko, na co przyjdzie Ci ochota (wyłączając cebulę i czosnek - będzie się psuło).
Pasować też będzie leczo :)
Masło orzechowa daje kopa ale tu chodzi bardziej o to, żeby się napchał :) Fakt, jednogarnkowe zdają egzamin. Tylko chodzi o urozmaicenie. Wasze rady są nieocenione, dziękuję :*
OdpowiedzUsuńpolecam ksiązkę Vegan Lunchobox i jego drugą część :) no i zapoatrzyć się w termos
OdpowiedzUsuńjak masz pytanai dotyczące ksiażki (mogę Ci przesłać pdfy po angieslku to napisz na spaceage [małpa] gazeta.pl )
pozdro :)
Napisałam maila :)
OdpowiedzUsuńMyślę , ze jeden posiłek nie wystarczy na tyle godzin pracy. Potrzebny jest posiłek główny : może to być zawekowany bigos, fasolka, strogonow (oczywiście wegański,przepis znajdziesz u mnie na "wegańskim jedzonku"), czasami kilka kanapek , sałatka ,może ryż z warzywami, coś słodkiego : słoiczek nutelli lub dżemu, o może samodzielnie sporządzone suche musli , które w pracy zaleje sokiem, lub roślinnym mlekiem,jogurtem, a na przekąskę owoce , warzywa, ziarna , orzechy a czasem kawałek ciasta , soki.
OdpowiedzUsuńWażne by posiłki były urozmaicone, dostarczą potrzebnych minerałów i nie znudzą się mężowi.
Zapraszam na moje strony, może coś Cię zainspiruje.
Aha, czasami zrób mu niespodziankę i wrzuć coś miłego: jakieś ciasteczko-serduszko w podzięce ,że jest i nie je zwierzaczków:)
Na tyle godzin pracy polecan zapakować do słoika jakikolwiek gulasz warzywny z mnóstwem warzyw, strączkowców i ziemniaków albo kaszy. Strączkowce dają kopa i są sycące, więc wrzucić ich dużo do gulaszu, nawet dwa różne rodzaje, na przykład soczewicę i fasolę. Do tego można zapakować kanapki z pastą z ciecierzycy i orzechów na przykład, albo ze smażonym tofu lub jakimś kotletem, na przykład falaflem :) Jednym słowem, jak najwięcej różnych strączkowców i ziaren, wiem co mówię bo też karmię pracującego i wiecznie głodnego faceta :)
OdpowiedzUsuńJesteście kochane :) Baaaardzo dziękuję Wam za rady, na pewno je wykorzystamy. Jeszcze raz wielkie dzięki :***
OdpowiedzUsuńJa do pracy biorę też surowe 3 ziemniaki i w skórce piekę je w kuchence mikrofalowej :) Do tego jakas surówka i daję radę przeżyć, jesli nie mam czasu wcześniej czegoś zrobić :)
OdpowiedzUsuńCześć , ja jestem tylko świeżo pieczoną wegetarianką, ale zamieszczam wpisy dotyczące obiadów, które daję swojemu, nie do końca przekonanemu, mężowi do odgrzewania w mikrofali. I bardzo dziękuję za pomysł ze smalcem, był pyszny. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńu-l-la.blogspot.com