Dzień po mych (kolejnych) urodzinach zasiadam by podzielić się z Wami przepisem na sos, który wymyśliłam :) Przeglądając fejsbukowy profil puszka.pl zauważyłam zdjęcie gotowanego bobu. I zapragnęłam do tu, teraz, natychmiast!! Udaliśmy się na ryneczek w celu nabycia kilograma bobu w szokującej cenie 12 zł :/ No i potem wyprodukowałam wspomniany wcześniej sos. Napisałam "wymyśliłam go" bo nigdzie wcześniej nie znalazłam takiego przepisu. Może powielam ale jeśli już to nieświadomie :) Oto przepis:
- 1 kilogram bobu
- olej lub oliwa z oliwek
- kilka łyżek wody z gotowania makaronu
- garść zielonych lub czarnych (as you wish) oliwek
- 2- 3 łyżki słonej zalewy z oliwek
- czosnek
- sól
- pieprz
- makaron taki jaki lubicie
Bób gotujemy w wodzie, którą solimy "od serca" pod koniec gotowania (jeżeli wsypiecie sól od razu do wody to bób będzie się dłużej gotował). Odcedzamy i- jak preferujecie- albo obieracie ze skórek albo wrzucacie do brendela (mój współlokator i ukochany przyjaciel nie mówi inaczej na blender ;) w skórkach. Ja dałam pól na pół. Dolewacie spory chlust oliwy bądź oleju. Wrzucacie 2 ząbki czosnku, solicie, pieprzycie i dolewacie wodę z oliwek. Blenderujemy aż sos uzyska kremową konsystencję.
Gotujemy makaron i pod koniec odlewacie po łyżce stołowej wody z gotowania makaronu na porcję. Mieszamy z sosikiem, posypujemy oliwkami i wcinamy. Niebo w gębie!!
No i kiedy tylko mogę to korzystam z tanich truskawek <3 Ze śmietanką z nerkowców z tego przepisu WeganizmUdomowiony- Śmietanka z nerkowców Słodka, orzechowa w smaku, pycha!!
W następnej notce pochwalę się urodzinowym tortem, który wykonała niezwykle uzdolniona koleżanka :)
Bardzo ciekawy sos, taki a'la pesto bobowe, ale jednak inny :) Chętnie spróbuję, narobiłaś mi ochoty na bób ^^
OdpowiedzUsuńo, jakie zabiste, mam teściową w warzywniaku to wycyganię bób spod lady B)
OdpowiedzUsuń