wtorek, 3 września 2013

O żywieniu naszych podopiecznych część II.

Witajcie!!
Zamiast stukać w kompa w mojej ukochanej korporacji siedzę na zwolnieniu z grypą :( I to już drugi tydzień.. Najpierw złapałam grypę żołądkową a potem doszła ta "standardowa". Więc w końcu czas na notkę.
Obiecałam Wam nieco wyjaśnień na temat wege diety u psów i kotów. By nie być gołosłowną skonsultowałam się z dwoma osobami, które mają odpowiednią wiedzę i kompetencje by wypowiadać się na ten temat. Jako pierwszy wypowiedział się bardzo dobry Trójmiejski weterynarz Zbigniew Kieza. Jest to wybitny wet posiadający dwie specjalizacje: onkologia i chirurgia. Jego wypowiedzi były jednoznaczne: wegetariańskie żywienie psa wpływa POZYTYWNIE na psie zdrowie i organizm. Nie ma obostrzeń co do podawania psom poszczególnych pokarmów, jednakże należy absolutnie unikać winogron i rodzynek, które są bardzo szkodliwe oraz nie można podawać cebuli i czosnku. Natomiast samo przestawienie psa na wegetariańską karmę może dać tylko same profity dla naszego zwierzaka :) Doktor Kieza sam prowadzi kilka wegetariańskich psów i psiaki te nie wykazują żadnych nieprawidłowości w stanie zdrowia, sierści czy uzębienia. Co więcej zna osobiście przypadki gdzie przestawienie z mięsnej karmy na wegetariańską spowodowało cofnięcie wcześniejszych problemów ze skórą, egzemami czy narządami wewnętrznymi.
Natomiast drugą osobą, którą poprosiłam o opinię była dr n. wet. inż. Sybilla Berwid- Wójtowicz. Poleciła mi ją jedna z czytelniczek bloga :) Pani Sybilla to jedna z 7 dietetyków zwierzęcych w całej Polsce. Ma przeogromną wiedzę. Udałam się do Sopotu by przeprowadzić z nią wywiad bo akurat udzielała porad dietetycznych na zawodach Dog Chow Flying Dogs. Przeprowadziłam 3 godzinny wywiad i i tak było mi mało ;) Pani Sybilla potrafi opowiadać w taki ciekawy i wyczerpujący sposób, że człowiek ma ochotę chłonąć każde jej słowo. Zgodziła się aby jej wypowiedzi umieszczać na blogu i forach internetowych. Zachęcała mnie do utrzymywania kontaktu mailowego z nią odnośnie żywienia naszego rottka po wzięciu go ze schroniska.
Ogólnie rzecz biorąc i skracając ten wywiad dowiedziałam się, że wegetariańskie (nie wegańskie!!) żywienie może znacznie poprawić zdrowie psa i nawet przedłużyć życie. Nie faszerowanie zwierząt karmami z mięsem będzie nawet bardziej zbliżone do diet dzikich psów mieszkających w pobliżu skupisk ludzkich bo takie psy odżywiają się głównie resztkami po ludziach czyli chlebem, resztkami warzyw i kośćmi. Bliżej jest więc psu do diety gdzie jest minimalna zawartość mięsa niż do tuczenia psa mięsną karmą zawierającą mnóstwo antybiotyków, dioksyn i metali ciężkich. Prawidłowo skomponowana wegetariańska dieta jest odpowiednia dla psów ale nie w okresie wzrostu. Nie powinno się szczeniaka karmić wege karmami gdyż nie są one w stanie dostarczyć rosnącemu psu odpowiedniej i zbliansowanej ilości składników odżywczych potrzebnych przy budowaniu mocnego i odpowiedniego kośća oraz odpowiedniej masy mięśniowej. Pokazała Pani Sybilli wydrugi składów (produktowych oraz analitycznych) kilku dostępnych na polskim rynku karm. Były to karmy: Pitti Boris, Yarrah, Ami Dog oraz Trainer Fitness3. Moimi "faworytami" (czyli karmami, których kupno rozważałam dla naszego Walusia) były Pitti Boris i Trainer Fitness3. Okazało się, że bardzo się myliłam. Najlepszą (ale wcale nie bardzo dobrą z całego zestawienia) okazała się karma.. Yarrah. Skład tej karmy jest odpowiedni dla dorosłego psa, mało brakuje jej do bycia bardzo dobrą karmą ale należy dodawać oczywiście gotowane warzywa do takiej karmy. Nie było drugiego i trzeciego miejsca. Reszta karm okazała się na równi uboga w składniki odżywcze i odpowiedni skład procentowo- analityczny. Pitti Boris i Trainer Fitness to słabe karmy.. Najgorzej rzecz ma się z, jakże popularną i bronioną w Polsce karmą, Ami Dog.. Po przeanalizowaniu składu karmy Pani Sybilla była wręcz zszokowana, że taka karma jest sprzedawana. Okazuje się, że Ami Dog jest wręcz szkodliwe dla psów i kotów!! Zawiera olej kukurydziany, którego nie WOLNO podawać zwierzętom tak jak np. cebuli i winogron. Padło nawet stwierdzenie o "codziennym podtruwaniu" zwierzęcia karmionego Ami Dog. Dodatkowo jej skład okazał się najuboższy ze wszystkich zestawionych tu. Wyniki tej rozmowy były dla mnie zaskakujące gdyż na pierwszym miejscu stawiałam Trainer Fitness3 i Pitti Borisa.. Cieszę się, że rozmowa z Panią Sybillą rozjaśniła mi w głowie. Worek Yarraha został już zakupiony i czeka na naszego psiaka. Na razie powoli oswajam go ze smakiem tej karmy i od pierwszego granulka bardzo mu ona zasmakowała. Do tego stopnia, że używamy jej teraz jako nagrody przy szkoleniu :)
Osobny temat to wegetarianizm u kotów. Karma Ami Cat oczywiście absolutnie odpada. Co więcej kot NIE MOŻE być karmiony samą wege karmą. Kotu trzeba absolutnie suplementować taurynę. Tauryna znajduje się w mięsie szczurów i myszy (!!) i jej zawartość tam przekracza 7- krotnie wszelkie inne jej źródła. Dlatego koty karmione bezmięsnie i wypuszczane z domu zaczynają dwa razy intensywniej polować na gryzonie. Brak tautryny w karmie powoduje upośledzenie nerek, wątroby a na końcu mięśnia sercowego. Śmierć wegetariańskiego kota niesuplementowanego to kwestia kilku lat. Taurynę uzyskiwaną chemicznie można dostać w Polsce bez problemu. Ostatnio na jeden z fejsbukowych grup wegetariańskich napisała dziewczyna, której dwa koty padły w wyniku uszkodzenia żołądka po długotrwałym karmieniu karmą Ami Cat. Zostało to potwierdzone przez sekcję obu zwierzaków. Wiem, że pewnie pod tą notką znajdzie się sporo zarzutów wobec tych słów. Podkreślam- TO NIE SĄ MOJE SŁOWA tylko słowa kobiety, która znajduje się w ścisłej czołówce w Polsce jeśli chodzi o żywienie zwierząt. Ona nie neguje takich diet dla naszych zwierzaków- wręcz zachęca do nich. Ale z głową. I badając zwierzaki. Na początek po przestaiwniu z karmy mięsnej na wegetariańską należy robić badanie krw co 2 miesiące. Po około 3 badanich można wydłużyć okres badań do 5 miesięcy aż w końcu badanie krwi będziemy robić raz w roku.
Pani Sybilla zachęciła mnie do kontaktów z nią za pośrednictwem maila lub FaceBooka. Jej profil znajdziecie pod tym linkiem:

Naprawdę warto do niej napisać, kobieta ma tak ogromną wiedzę, że jak sama mi napisała w mailu- mogłaby napisać książkę o wegetariańskim żywieniu psów i kotów ale nikt by tego w Polsce nie wydał. Może zrobimy zrzutę? ;)

! ! ! ! EDIT ! ! ! !

Przeglądając notatki z rozmowy z Panią Sybillą zauważyłam, że zapomniałam dopisać jeszcze jednej ważnej rzeczy. Karma Trainer Fitness3 Vegetal zawiera także aż 10,6% wspomnianego oleju kukurydzianego i jest również niezdrowa dla psów.

12 komentarzy:

  1. Ja bym się dorzuciła do ksiązki :)
    Przerzucam się na yarrah, szkoda tylko że moje psiaczi jej nie lubią..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja naprawdę z chęcią bym zrobiła zbiórkę aby taka książka została wydana.. Tylko gdzie pytać o koszta? Do jakich wydawnictw się zwracać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni erozumiem. Przecież ami cat ma w składzie taurynę. Wszystkie karmy mają. Czy jest jej za mało?
    Asia

    http://www.evergreen.pl/ami-cat-karma-dla-kotow-10kg-p-810.html (tu skład ami cat)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu chodzi o olej kukurydziany, który jest dodawany do psiej i kociej Ami :( Tauryna jest spoko tylko ten olej.. I również skład tej karmy nie jest absolutnie wystarczający dla prawidłowego odżywienia kociego organizmu.

      Usuń
  4. o masz! a ja właśnie myślałam nad kupieniem naszej Lolce Yarraha tylko czekałam na Twoją notkę :) czyli można! bo właśnie byłyśmy niedawno u weta na przeglądzie, i wetka powiedziała że Lola jest PARÓWĄ i trzeba przestać ją karmić syfem i odpadami [wstyd się przyznać.. Friskies..] i dać porządne żarcie. Ciekawe czy się polubi z yarrahem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam cię, że musiałaś czekać!! Trzeba było popędzić mnie w komentarzu to bym szybciej napisała :) Kupuj Yarraha w ciemno. Dobra karma z certyfikatami. Ja się też mocno obawiałam tego, że nasz gagatek nie będzie chciał jej jeść. Pachnie mało zachęcająco (jak dla psa) bo pachnie jak jedzenie dla gryzoni ale nasz Waluś dostał ją najpierw jako nagrodę przy szkoleniu i na szczęście mu zasmakowała :) Mam nadzieję, że wiesz, że karmę trzeba przez pierwszy tydzień wprowadzać stopniowo. Jeśli wiesz to nie obrażaj się, że tak "pouczam" ;) a jeśli nie wiesz to łap wykres przestawiania psa z jednej karmy na inną:
      http://fotoo.pl/show.php?img=613757_karma.jpg.html

      Usuń
    2. nie ma sprawy, ja cierpliwa jestem ;) ale dobrze że nie kupiłam Ami dog, bo na to też się czaiłam! I dzięki za wykres, przyznam bez bicia że żadnym specjalistą nie jestem-psa dostałam w komplecie z mężem, więc dobre rady od tak obeznanej osoby na bank się przydadzą :) dzięki!

      Usuń
  5. a co z karma benevo ktora ma zarowno tauryne, wszystkie aminokwasy, a nie wchodzi w jej sklad olej kukurydziany ? http://www.greenplanet.pl/product_info_nes.php/cPath/26_107/products_id/1423

    OdpowiedzUsuń
  6. heh,p.Sybilla gdzie sie nie wypowiada to inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A czy możesz zdradzić jakie warzywa dodawać do karmy i w jakiej postaci? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i ja się podłączam do pytania... ;)

      Usuń
  8. Jak karmić kota w takim razie? Bo na rynku jest tylko to pieprzone AMI, jest szansa na veganie wykarmić kota? Dodam że chodzi o młodego kota, ale powiedzmy że można go karmić najpierw tradycyjną, a gdy przestanie rosnąć przerzucić się na jakąś vege karmę? Możesz coś doradzić? dzieki Asia

    OdpowiedzUsuń