sobota, 6 grudnia 2014

Coraz więcej pysznych miejsc! I Krowa Cała w Gdyni!!!

Ostatnio mam mało czasu na siedzenie przy kompie więc różne nowości i otwarcia przechodzą mi koło nosa. Jednak zupełnym przypadkiem odkryłam, że w moim rodzinnym mieście- Gdyni otwarto kilka dni temu nową burgerownię, w 100% wegańską!! Jeszcze większą radość sprawił mi fakt, że jest to gdyński "oddział" znanej wszystkim burgerowni "I Krowa Cała" :)





Radość wielka bo to kolejna, po gdańskim VB #veganburgers w 100% wegańska jadłodajnia. Miejsce wybrali sobie też genialne bo od razu przy wyjściu z dworca kolejowego Gdynia Główna. Lepszego chyba nie można było. Przyjeżdżający do trójmiasta głodni weganie już z okien pociągu widzą szyld:



Wchodząc do lokalu od razu miłe wrażenie robi ciepła atmosfera. Mimo "surowej" ściany z cegieł mamy wrażenie, że jesteśmy w domu. Ciepłe światło żarówek robi klimat ;) 












Nie wiem jak Wam ale mi się taki wystrój bardzo podoba. Zapomniałam tylko obfotografować witrynę. Jest przy niej długa, drewniana lada i stołki barowe więc można tam usiąść i jeść. My wybraliśmy właśnie to miejsce ze względu na dobre oświetlenie do zdjęć. Jedynym minusem jest to, że przechodnie dosłownie zaglądają w talerz i niektórych mogą irytować głupie uśmiechy i widocznie spojrzenia pełne politowania, że  "burgery bez mięsa jedzo". Tak, to naprawdę mi przeszkadzało. 
Co do samych burgerów :) Przy pierwszej wizycie nie zabrałam ze sobą aparatu. Mój błąd. Ale wtedy przyszliśmy tylko przewąchać kąty i skusiliśmy się na zjedzenie po jednej kanapce. Ja zamówiłam Tofuburgera a mój T. Burgera z soczewicą. Powiem krótko: Tofuburger był po prostu OB- ŁĘD- NY. Smakował wprost rewelacyjnie. Konsystencja, smak, wszystko. No po prostu super. Warto wspomnieć, że tofu oni robią sami od podstaw!! Nie jest to kupne tofu. Bułka pyszna, nierozwalająca się, trzyma wszystko w ryzach. Warzywka cudnie świeżutkie, chrupiące i pokrojone w grube plastry więc wszystko czuć wspaniale. Sosy robione są codziennie na miejscu. Burger soczewicowy mojego T. tez zrobił na nim duże wrażenie. Nie próbowałam jeszcze ale zamierzam ;) Generalnie w smaku był ponoć naprawdę super, nie rozwalający się, po prostu pyszny. Może o sosach też warto wspomnieć kilka słów. Jak widać mamy kilka sosów, do każdego burgera wybieramy sobie dwa:



Ja na razie do swoich burgerów próbowałam: czosnkowego i musztardowego, czosnkowego i piklowego i znów czosnkowego i musztardowego a mój T. takich samych kombinacji i jeszcze czosnkowego i BBQ. Sosy też przepyszne!! :)
Na zamówione burgery trzeba czekać około 5- 8 minut. Obsługa przynosi do stolika tackę z zawiniętymi burgerami:


Odwijamy i naszym oczom ukazuje się coś taki idealnie pięknego:



 Burger "I krowa cała" mojego T. czyli sojowy kotlet. Oczywiście ręcznie robiony.



 Mój Seitanburger.



I tym razem moja kolej na spróbowanie "I krowy całej".




   Seitan burger totalnie rozwali system. Uważam, że jest chyba najlepszy z tych 3, których próbowałam. Bardzo smaczny, ma typowo "mięsną" konsystencję (dla mnie to plus, nie kumam osób, które oburzają się "jak można jeść podróbki mięsa skoro jesteś weganka???". Można. Bo tęsknię za mięsem.) i smak. W połączeniu ze świeżymi warzywami i sosami czosnkowym i piklowym (majonezowy z wkrojonymi w kosteczkę ogóreczkami piklowym- niebo w gębie) był naprawdę pycha. Mój T. zamówił go z sosami czosnkowym i BBQ, który jest nieco słodkawy. Jego zdaniem bardzo pasuje taki zestaw do tego kotleta. Jago drugi został zjedzony przeze mnie "I krowa cała" z ręcznie wytwarzanym kotletem sojowym. Był smaczny ale najsłabszy z nich wszystkich. Drugi raz go pewnie nie zamówię. Kotlet totalnie się rozwalał i kruszył i dodatkowo miał słodkawy posmak. Mojemu T. bardzo smakował z sosem czosnkowym i musztardowym (musztardowy jest pikantny ale nie jakoś szczególnie, bardzo fajnie podkręca smak). 

Zamierzamy wracać tam i spróbować wszystkich burgerów. Recenzje poszczególnych znajdziecie na moim Fanpejdżu, który polubiajcie proszę i rozsyłajcie wśród swoich znajomych :) Link o tu: Fejsbuk
Polecam Wam gorąco odwiedziny w "I Krowa Cała" w Gdyni bo naprawdę warto. Za 10 złotych się najecie. Kupując 2 burgery wydacie 20- 22 zł i najecie się po pachy ale tak naprawdę po pachy ;) Moim zdaniem naprawdę warto. 

W następnym poście zamierzam opisać funkcjonujący już od jakiegoś czasu lokal VB #veganburgers z Gdańska :) O ile oczywiście kierownictwo wyrazi chęć udzielenia krótkiego wywiadu i obfotografowania burgerów na bloga :)

P.S. Aha- frytki mają naprawdę dobre ;)

9 komentarzy:

  1. Nie miałam pojęcia że są tam te burgerownie! Sporadycznie zdarza mi się być w Trójmieście, jak następnym razem tam zawitam to obowiązkowo spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!! Naprawdę przepyszne burgery <3

      Usuń
  2. no proszę, jadłam krowę całą w Szczecinie ale przyznam że nie powaliła mnie za bardzo, wgl to była w jednej kuchni z Green Wayem. Gdański veganburger też mnie jakoś zraził- czekaliśmy na zamówienie ponad pół godziny, kotlety się rozwalały, no nie wiem.. ale tofisza bym spróbowała, chyba dam im drugą szansę. Najlepsze burgery wg mnie póki co w Avocado i.. Surf Burger, tylko że po 15pln, więc i krowa tańsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W VB#veganburgers jadłam 3 razy i za każdym razem byłam urzeczona- rozmiary ich buł powalają i smak też niczego sobie ;) W Avocado- mimo polecania ich lokalu nie jadam już i wszystkim odradzam a w Surf Burger nie byłam. Trzeba chyba nadrobić :)

      Usuń
    2. kurczę, tak namawiasz.. musieliśmy chyba po prostu źle trafić. dam drugą szansę ;) co do Surfa, uprzedzam- to jest bardzo niewege buda [tudzież samochód], 100% wołowiny itp! ale dobrze, że mają wegańską opcję :)

      Usuń
    3. Aaaaa dobrze, że piszesz, myślałam, że to też kolejne vegan miejsce, o który po prostu nie słyszałam. Ale może się skuszę :) Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  3. A czy Veganicious jest na instagramie? A jak nie to czy będzie?
    Pozdrawiam,
    Fanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej :) Nie ma mnie nie Insta i raczej nie planuję tam być ;) I tak mam wielkie wyrzuty sumienia, że Was zaniedbuję :(

      Usuń
    2. Kurcze szkoda :( fajno by było mieć swoje wszystkie ulubione wegan blogerki w jednym miejscu i być na bieżąco (fejs czasami nie pokazuje nowych postów Twojego fanpejdża w aktualnościach) yhh no nic szkoda:(

      Usuń